W HOŁDZIE HEATHOWI LEDGEROWI

Heath Ledger: A Tribute

film dokumentalny, Australia, 2008, 47 min.

Przedwczesna śmierć sprawiła, że dołączył do tragicznych bohaterów Hollywood takich, jak James Dean i Marylin Monroe. W swym krótkim 28-letnim życiu Heath Ledger zdołał jednak zapracować na status legendy.

Rolą szalonego Jokera w "Mrocznym rycerzu" Christophera Nolana Heath Ledger zapewnił sobie nieśmiertelność. Podziwiała go publiczność, docenili krytycy, słów uznania nie szczędzili koledzy z planu. Gary Oldman nazwał jego Jokera "złoczyńcą, który wystraszyłby Hannibala Lectera", zaś Christian Bale dostrzegł w tej postaci punkową buntowniczość. Premiery "Mrocznego rycerza" Heath Ledger jednak nie doczekał. 22 stycznia 2008 roku 28-letni aktor znaleziony został martwy w wynajmowanym apartamencie w Nowym Jorku. Powodem śmierci było nieumyślne przedawkowanie leków przeciwbólowych i nasennych.

Kariera Heatha Ledgera rozpoczęła się od roli w komediodramacie Gregora Jordana "Dwie ręce" z 1999 roku. Dwudziestoletni wówczas aktor, urodzony w australijskim Perth, sprawdził się przed kamerą na tyle dobrze, że wkrótce później zaangażowano go do epickiej produkcji "Patriota" (2000), w której partnerował uznanemu gwiazdorowi z Australii Melowi Gibsonowi.

Już w młodym wieku Ledger demonstrował silny charakter i wielkie ambicje. Gotów był odrzucić propozycję głównej roli w wysokobudżetowym "Spider-Manie", a zaangażować się w niezależne przedsięwzięcia takie, jak "Ned Kelly" (2003) czy "Królowie Dogtown" (2003). Przełomowym dla Australijczyka okazał się rok 2005, kiedy premierę miały aż trzy filmy z jego udziałem. "Nieustraszeni bracia Grimm" stworzyli mu okazję do współpracy z reżyserem-wizjonerem Terrym Gilliamem, "Casanova" dał szansę wcielenia się w tytułową rolę kochanka wszechczasów, ale najwięcej zamieszania wywołał dramat "Tajemnica Brokeback Mountain" Anga Lee. Kontrowersyjna opowieść o romansie dwóch kowbojów - homoseksualistów sprawiła, że Ledger trafił na pierwsze strony gazet. Najważniejsze dla aktora było jednak to, że za występ u Anga Lee został nominowany do Oscara, zaś na planie filmu poznał Michelle Williams, jego wielką miłość, z którą miał córkę.

Ostatnie role Australijczyka - heroinisty w australijskim dramacie "Candy" (2006) oraz występ u Todda Haynesa w "I'm Not There" (2007) potwierdzały opinię, iż jest on najciekawszą indywidualnością wśród aktorów młodego pokolenia. Niestety wkrótce zaczęły się problemy osobiste Ledgera, liczne romanse i rozstanie z Williams. Ostatni popis aktorski w "Mrocznym rycerzu" poprzedził jego przedwczesne odejście.

Film "W hołdzie Heathowi Ledgerowi" stanowi wnikliwe studium burzliwej biografii artysty. Przybliża jego postać, pozwala zrozumieć, dlaczego w tak krótkim czasie zyskał ogromną estymę kinomanów, traktuje też o jego niełatwym życiu osobistym. Twórcom filmu udało się dotrzeć nawet do takich intrygujących epizodów, jak fascynacja Ledgera tragiczną postacią legendarnego muzyka Nicka Drake'a, czy też incydent, w którym fotografowie ostrzelali Australijczyka z... pistoletów na wodę.

Najbliższe emisje

Reklama