Galeria

  • Oburzeni
  • Oburzeni
  • Oburzeni
  • Oburzeni
  • Oburzeni
  • Oburzeni

 

Oburzeni

Oburzeni Oburzeni Oburzeni Tony Gatlif Francja 2012

Indignados

reżyser: Tony Gatlif

dokument socjologiczny, Francja, 2012, 88 min.

- Wstańcie z sofy i wyłączcie telewizor! Ludzie Europy, powstańcie! - to jedno z haseł, z którym po ulicach Madrytu maszerował Ruch Oburzonych. Na wezwanie odpowiedziała nielegalna imigrantka z Afryki. Z jej perspektywy reżyser Tony Gatlif ukazuje bunt ludzi sprzeciwiających się dyktaturze pieniądza.

Betty, młoda Afrykanka, zostaje wyrzucona u wybrzeży Grecji z łodzi pełnej nielegalnych imigrantów. W poszukiwaniu schronienia podróżuje z jednego kraju do drugiego, aby trafić wreszcie do Hiszpanii. Jej historia jest wymyślona na potrzeby filmu, ale podobny los spotyka wielu afrykańskich imigrantów. To, co Betty widzi podczas wędrówki jest prawdziwe: opuszczona grecka stacja kolejowa, na której koczują imigranci, namioty bezdomnych na paryskim chodniku i niezadowolenie tłumów, które wychodzą na ulice Madrytu, by demonstrować.

"Oburzeni", połączenie dokumentu i filmu fabularnego, są dziełem Tony'ego Gatliffa, reżysera i scenarzysty pochodzącego z Algierii, zdobywcy 2 Cezarów i nagród m.in. na festiwalach w Cannes, Montrealu i Paryżu. Jak przyznaje filmowiec, inspiracji do nakręcenia tego obrazu dostarczył mu esej "Czas oburzenia!" napisany przez Stéphane'a Hessela. Ruch Oburzonych pisarza za swojego duchowego ojca. W atmosferze sprzeciwu wobec rządów rynków finansowych, które sam Hessel nazywał "niekontrolowaną wolnością lisa w kurniku", Oburzeni opanowali w maju 2011 roku hiszpańską stolicę. Domagali się prawdziwie demokratycznego państwa, poprawy sytuacji na rynku pracy i działań, które zlikwidują społeczne wykluczenie. Z czasem protest ten znalazł naśladowców w wielu innych miastach Europy i Stanów Zjednoczonych.

Dokument opowiada o politycznych i społecznych aspektach protestu Oburzonych, ukazanych poprzez historię głównej bohaterki. Film zelektryzował widownię Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. - Mit Starego Kontynentu jako przyczółku tolerancji, otwartości, wszelkiej odmienności już dawno się skompromitował - przekonywał Gatlif w wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej". - W globalnym świecie, który miał zapewniać równość wyostrzają się podziały: na bogatych i biednych oraz tych, którzy ustanawiają zasady i tych, którzy muszą się im podporządkowywać. Europa rozwija się, biegnie w imponującym tempie. Ale grupa tych, którzy nie mogą w tym biegu wziąć udziału, staje się coraz większa.


CZYTAJ BLOGI FILMOWE CANAL+

Najbliższe emisje

Reklama