⚠ Już wkrótce zapraszamy na nową stronę Planete+ w ramach serwisu CANAL+ telewizja przez internet. Informujemy jednocześnie, że strona zmieni swoją formę, a niektóre materiały i funkcjonalności nie będą dostępne.

 

MAJA PLISIECKA - MOJE ŻYCIE, MÓJ TANIEC

Maya Plisetskaya. Diva of Dance

reżyser: Wolf Seesemann

film dokumentalny, Niemcy, 2004, 53 min.

Maja Plisiecka, primabalerina Teatru Bolszoj, to w każdym calu wyjątkowa osobowość. Połączenie niezrównanego talentu tanecznego i aktorskiego. Swoje życie określa jako taniec, który jest również rozdziałem rosyjskiej historii, od Stalina do pierestrojki.

Maja Plisiecka urodziła się w 1925 roku. Była córką żydowskiej aktorki i przemysłowca rozstrzelanego w 1938 roku z rozkazu Stalina. Jako "wróg ludu" jej matka została deportowana na wiele lat do Kazachstanu. Maja pozostała w Moskwie. W wieku 9 lat rozpoczęła naukę w szkole baletowej, a 11 lat zadebiutowała na scenie Teatru Bolszoj w "Śpiącej Królewnie". W jaki sposób dziecko, które straciło rodziców, mogło być tak silne wewnętrznie i zdyscyplinowane? "Uratowała mnie sztuka" - wyjaśnia. Koncentrowałam się na tańcu i chciałam, aby rodzice byli ze mnie dumni".

W 1943 roku weszła w skład zespołu baletowego Teatru Bolszoj. Z bólem wspomina tamte czasy - nadzór KGB oraz nieustające starania, by uzyskać od rządu wyjaśnienia dotyczące swego losu. Bilety na przedstawienia z jej udziałem były natychmiast sprzedawane, a ona sama jako gwiazda przedstawiana zagranicznym gościom, mimo że nie pozwalano jej wyjechać za granicę. Nawet w 1956 roku, gdy w końcu zdobyła międzynarodowe uznanie jako jedna z najlepszych rosyjskich baletnic w tańcu klasycznym i nowoczesnym. Dopiero w 1959 roku wyjechała z Teatrem Bolszoj na tournee po USA i Kanadzie. Po odejściu na emeryturę Galiny Ułanowej (legendarnej primabaleriny Teatru Bolszoj w latach 1944-60) Maja z olśniewającą techniką, talentem aktorskim i wybitnym słuchem muzycznym zajęła jej miejsce już po dwóch latach.

W książce "Ja, Maja Plisiecka" opisuje nie tylko zdyscyplinowane życie tancerki, lecz także daje wgląd w 70 lat rosyjskiej historii, od Stalina do pierestrojki. Mówi o swojej przeszłości, stracie ojca, intrygach w teatrze i ogólnej sytuacji politycznej w byłym ZSRR. Paradoksalnie dziecko wrogów państwa stało się dumą narodu. Tańczyła dla Stalina z okazji jego urodzin. "Bałam się i byłam bardzo zdenerwowana" - mówi. Patrzyłam na publiczność i zastanawiałam się, kto z nich jest odpowiedzialny za los mojej rodziny".

Maja jest znana z zawadiackiego charakteru. Mimo wielu sprzeciwów wprowadziła elementy tańca nowoczesnego do Teatru Bolszoj. Zaprosiła do współpracy największych choreografów świata: Rolanda Petita i Maurice'a Bejarta. Otwarta na każdy eksperyment, posiadająca żywą wyobraźnię i żywiąca nieskończoną miłość do tańca, primabalerina rozwijała własny styl. Z jej rzadkim talentem taneczno-aktorskim wykreowała wiele niepowtarzalnych ról. Najsławniejsze to podwójna rola Odetty - Odylii w "Jeziorze Łabędzim", Kitri w "Don Kichocie" czy Carmen w "Carmen-Suita". Dziś, w wieku 80 lat, jest wymagająca nauczycielką, która daje lekcje tańca na całym świecie. "Oczywiście nie mogę podskoczyć tak wysoko jak kiedyś, ale wciąż czuję moją starą energię".

W filmie "Maja Plisiecka - moje życie, mój taniec", który jest intymnym wywiadem z tancerką, wykorzystano fragmenty spektakli z jej udziałem (m.in. Raymonda, Carmen-Suita, Romeo i Julia, Jezioro Łabędzie, Spartakus, Don Kichot, Isadora, Noc Walpurgi) nagrane w latach 1945-77 w Teatrze Bolszoj.

Najbliższe emisje

Reklama