Biografie

Generał Ishiwara. Człowiek, który rozpętał wojnę

Général Ishiwara, l'homme qui déclencha la guerre

reżyser: Paul Jenkins

film dokumentalny, Francja, 2012, 82 min.

Wszyscy wiedzą co wydarzyło się 1 września 1939 roku. Preludium dla II wojny światowej rozegrało się jednak osiem lat wcześniej w momencie, gdy Japonia oderwała od Chin Mandżurię. Kluczową rolę w incydencie, który poprzedził to zdarzenie, odegrał zaś pewien ekscentryczny oficer. Dziś niemal zapomniany, Kanji Ishiwara był człowiekiem, który rozpoczął wielką wojnę.

Biografia Kanjiego Ishiwary, żyjącego w latach 1889 - 1949 obejmuje najważniejsze zdarzenia we współczesnej historii Japonii. Ten oficer i polityk, wnuk samuraja z wysokiego rodu, był świadkiem otwarcia kraju na Zachód, wojny z Rosją, ataku na Pearl Harbour, zagłady Japonii, a wreszcie także i wojennej klęski swego kraju.

Postacią był ze wszech miar skomplikowaną - zagorzałym buddystą, intelektualistą, człowiekiem brutalnym i niezwykle błyskotliwym. Przekonany o szczególnej misji, jaką do odegrania na kontynencie ma japońskie imperium, zdołał zjednać sobie wielu zwolenników, widzących w nim prawdziwego mistyka. Ishiwara twierdził, że zbrojna konfrontacja z zachodnimi mocarstwami jest nieunikniona, jednocześnie jednak przestrzegał przed wyniszczającymi skutkami wojny ostatecznej.

We wrześniu 1931 roku dowodzone przez Ishiwarę oddziały wojska przeprowadziły tzw. prowokację mukdeńską, którą posłużyła za pretekst dla zajęcia przez Japonię Mandżurii. To wydarzenie uchodzi za początek wojny na Dalekim Wschodzie, która dziesięć lat później znalazła kulminację w starciu z Amerykanami na Pacyfiku.

W 1935 roku Ishiwara, awansowany już do stopnia generała, mianowany został szefem oddziału operacyjnego sztabu generalnego. Niepopularne decyzje i coraz większy opór wobec prowadzenia dalszej walki sprawiły, że jego pozycja podupadła i w 1941 roku został zmuszony do odejścia ze służby. Kiedy już po zakończeniu wojny Amerykanie powołali go na świadka w procesie tokijskim, Ishiwara znów zadziwił wszystkich, wyrażając zdziwienie, że i on nie trafił na ławę oskarżonych.

Co ciekawe, Ishiwara był także zapalonym filmowcem-amatorem. Przy pomocy podręcznej kamery 9 mm prowadził prywatną kronikę, utrwalając codzienne życie swoje i swych podkomendnych. Właśnie do tych nagrań udało się dotrzeć reżyserowi niniejszego dokumentu. Fascynująca historia ekscentrycznego oficera rzuca nowe światło na wojnę na Pacyfiku. Oto jak wyglądała ona z perspektywy jednego z najważniejszych jej uczestników.


CZYTAJ BLOGI PLANETE+

Najbliższe emisje

Reklama