⚠ Już wkrótce zapraszamy na nową stronę Planete+ w ramach serwisu CANAL+ telewizja przez internet. Informujemy jednocześnie, że strona zmieni swoją formę, a niektóre materiały i funkcjonalności nie będą dostępne.

 

FEMI KUTI. NA ŻYWO Z SANKTUARIUM AFRYKI

Femi Kuti: Live at the Shrine

reżyser: Raphaël Frydman

film dokumentalny, Francja, 2004, 90 min.

Femi Kuti był w takim samym stopniu błogosławiony za swój ogromny talent, jak i przeklinany przez tych, którzy widzieli w nim tylko syna nadzwyczajnego Fela Kutiego.

Femi Kuti to najstarszy syn nigeryjskiej gwiazdy Fela Kutiego - twórcy afro-beatu, czyli wybuchowej mieszanki jazzu, funku i muzyki afrykańskiej. Jako zwolennik panafrykanizmu potępiał korupcję, dyktatorów i ingerencję międzynarodowych korporacji. Był znany ze swych tyrad przeciwko rządowi Nigerii, więziony i torturowany. Pozostawił po sobie 60 płyt i ideologię. Kiedy zmarł, pożegnało go milion ludzi.

Femi, jego syn, wychowywany w silnym przekonaniu o wartościach i mocy muzyki bardzo wcześnie porzucił szkołę, by poświęcić się grze na saksofonie w big bandzie ojca. Po jego śmierci w 1997 roku postanowił nadal propagować muzykę stanowiącą niesamowitą mieszankę jazzu z tradycyjnym brzemieniem Afryki, wzbogacając ją zaangażowanymi tekstami.

Przedostatni album Femiego pozwolił mu zdefiniować własny, ostrzejszy styl afrobeatu od stylu ojca i nawiązać romans z zachodnią muzyką taneczną i hiphopową. Obecnie wydał szósty krążek, najbardziej przypominający twórczość ojca. "Nie muszę być inny ani taki sam. Zamierzam tworzyć swoją muzykę" - mówi zrelaksowany Femi, który nie sprawia wrażenia, by musiał coś komuś dłużej udowadniać.

Femi Kuti w 2000 roku w swoim rodzinnym mieście Lagos założył Sanktuarium Nowej Afryki - nie tylko klub nocny, ale i azyl dla rzeszy zwolenników jego muzyki i filozofii. Miejsce czci bardziej święte niż kościoły i meczety, których nie brak w afrykańskich miastach. Sprowokował ludzi do otwartej dyskusji o sytuacji politycznej w Nigerii, do spojrzenia na swoje życie z szerszej perspektywy. Dlatego przez fanów Femi jest traktowany jest niemal jak prorok i wybawca.

Film dokumentalny "Femi Kuti. Na żywo z sanktuarium Afryki" to zapis niecodziennego koncertu Femiego i jego grupy Positive Force, z którą walczy o zjednoczony kontynent. Impreza miała miejsce w marcu 2004 roku przed wypełnioną po brzegi widownią w Lagos. Niezwykłe porozumienie wytworzone między frontmanem i publicznością jest odczuwalne w każdym z czternastu utworów. Film jest także historycznym spojrzeniem na niespokojną przeszłość Nigerii i wiarę w przyszłość, która obiecuje nadejście lepszego.

Najbliższe emisje

Reklama