DOM NA LOTNISKU

Waiting for Godot at the Gaulle

reżyser: Alexis Couros

film dokumentalny, Finlandia, 2000, 52 min.

O Mehranie Karimim Naserim nakręcono już kilka filmów (m.in. "Waiting for Godot at de Gaulle"), a także amerykańską produkcję "Terminal" Stevena Spielberga. Turyści robią mu zdjęcia, a dziennikarze przyjeżdżają z prośbą o kolejne wywiady. Naseri zgadza się, bo sława mu pochlebia. Ale nie tylko dlatego. Zainteresowanie, jakie budzi. jest przede wszystkim dowodem na jego istnienie. Dlaczego? Bo Naseri od piętnastu lat ma status człowieka bez narodowości i tożsamości.

Piętnaście lat temu Mehran Karimi Naseri jako irański emigrant chroniony przez polityczny azyl Belgii po deportowaniu z Wielkiej Brytanii znalazł się na lotnisku Charles'a de Gaulle'a, gdzie ktoś ukradł wszystkie jego dokumenty. Irańczyk stracił dowód tożsamości, papiery uchodźcy i paszport, co uniemożliwiło mu dalszą podróż. Francuskie władze zdecydowały, że Naseri ma zostać na lotnisku do czasu, aż znajdą się jego papiery. W ten sposób Mehran żyje jako obywatel lotniska Charles'a de Gaulle'a już piętnaście lat.

W filmie "Waiting for Godot at de Gaulle" widzimy, jak Naseri kładzie się spać na czerwonych krzesełkach poczekalni, myje się w publicznej toalecie i jada w pobliskim McDonalds'ie. Mówi o sobie "Sir Alfred", przyjaźni się z obsługą lotniska i martwi, że od fast foodowego jedzenia przytyła mu twarz. Jest u siebie. Jednak mimo kafkowskiej biurokracji jego sprawa wkrótce się zakończy i sir Alfred powróci do normalnego świata. Reżyser Alexis Couros zadaje ważne pytanie, czy Mehran-Alfred jeszcze tego chce.

Najbliższe emisje

Reklama