Galeria

  • Brutalna planeta

 

Brutalna planeta

Brutalna planeta Brutalna planeta Brutalna planeta Cara Biega USA 2005

Violent Earth

reżyser: Cara Biega

film dokumentalny, USA, 2005, 52 min.

Kataklizmy i klęski żywiołowe zbierają dziś sześciokrotnie większe żniwo zniszczenia niż jeszcze pół wieku temu. Prawie połowa światowej populacji żyje w strefie zagrożenia. Czy możliwe jest, że Ziemia stała się brutalna jak nigdy wcześniej w historii?

26 grudnia 2004 roku, miasto Banda Aceh na Sumatrze pada ofiarą tsunami. Szalejący żywioł został nagrany przez kamerzystę-amatora. On sam nie przeżył katastrofy - w starciu z pędzącą z prędkością ośmiuset kilometrów na godzinę falą nie miał żadnych szans.

Tsunami, huragany, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów. Niemal codziennie słychać o nich w serwisach informacyjnych, a każdemu doniesieniu towarzyszą coraz wyższe liczby ofiar. Gigantyczne tsunami sprzed ośmiu lat uświadomiło, że Ziemia nie dla każdego jest bezpiecznym domem. Zabójcze fale przemierzyły wówczas cały Ocean Indyjski i uderzyły w dwanaście krajów, pochłaniając całe wsie i miasta. Siła kataklizmu uniosła skorupę ziemską i rozchwiała osią całego globu. Niszczycielska siła przyrody objawiła się ku przerażeniu milionów.

Większość miejsc zagrożonych naturalnymi kataklizmami znajduje się w biednych krajach. Wciąż rosnąca populacja, prowizoryczne budownictwo i brak systemu ostrzegania zwiększają liczbę potencjalnych ofiar. Zarówno jednak biedni, jak i bogaci mogą jedynie wyglądać niepokojących znaków i usuwać się z drogi rozszalałemu żywiołowi.

Czy klęski żywiołowe rzeczywiście stają się częstsze i bardziej śmiercionośne? Czy kolejne kataklizmy będą przybierać na sile? Czy można uchronić się przed wielką katastrofą? Odpowiedzi na te pytania szukają twórcy filmu "Brutalna planeta". Przyglądając się historii trzech miast, w których trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów i huragany zebrały niszczycielskie żniwo, szukać będą wyjaśnienia coraz częstszych wybuchów gniewu natury. Spojrzenie twórców pada zarówno na południowo-wschodnie obrzeża Azji spustoszone przez tsunami, jak i na wstrząsany ruchami tektonicznymi Istambuł. Jak przekonują, destrukcja jest częścią procesu odnowy Ziemi. Wyłącznie do nas należy decyzja, czy znajdziemy się na drodze kataklizmu.

CZYTAJ BLOGI PODRÓŻNICZE PLANETE+

Najbliższe emisje

Reklama