Galeria

  • Beethoven. Geniusz i cierpienie
  • Beethoven. Geniusz i cierpienie
  • Beethoven. Geniusz i cierpienie
  • Beethoven. Geniusz i cierpienie

 

Beethoven. Geniusz i cierpienie

Beethoven. Geniusz i cierpienie Beethoven. Geniusz i cierpienie Beethoven. Geniusz i cierpienie Stéphane Ghez Francja 2008

Sur les pas de Beethoven

reżyser: Stéphane Ghez

film dokumentalny, Francja, 2008, 52 min.

Udręczony geniusz, wizjoner rozłączony ze swą największą miłością przez utratę słuchu, lecz także i człowiek, który potrafił przemóc ból egzystencji za pomocą muzyki. "Beethoven. Geniusz i cierpienie" to opowieść o kompozytorze, jego dramatycznej biografii i wspaniałym dorobku.

"Oto pokój, w którym urodził się Beethoven. Z czasem stał się swoistym miejscem kultu" - mówi Beate Kraus, oprowadzająca po domu rodziny Beethoven w niemieckim Bonn. "Czytałam, że parkiet został tu zniszczony, kiedy ludzie starali się zdobyć dla siebie kawałek podłogi" - wtrąca się Elisabeth Brisson, autorka kilku monografii kompozytora. Przewodniczka potakuje. "Tak, kiedyś istniał prawdziwy kult Beethovena. A jak zawsze w przypadku świętych, wyznawcy potrzebują relikwii". Tak zaczyna się dokumentalna opowieść o życiu artysty, którego dorobek należy do kulturowego dziedzictwa całej ludzkości. Filmowa podróż, mająca doprowadzić nas do samego sedna duszy Beethovena. IX Symfonia, dzieło życia niemieckiego kompozytora stanowiła ścieżkę dźwiękową dla pamiętnego protestu na placu Tiananmen, dawała ulgę i nadzieję mieszkańcom Chile walczącym o wolność pod rządami Pinocheta, do dziś tętni w filharmoniach i... barach karaoke na całym świecie. Ciesząc się tym poruszającym arcydziełem, rzadko pamiętamy, iż jego premiera zastała Beethovena kompletnie głuchym. Komponując symfonię, schorowany i nieszczęśliwy kompozytor zdołał wzbić się w twórczym wysiłku ponad własne cierpienie. Niniejszy film śledzi burzliwe koleje losu Beethovena oraz fenomen jego muzyki. Mówi także o niezwykłej sile sztuki zdolnej do leczenia swym pięknem ran, pokonywania barier i jednoczenia ludzi. "Weźcie sto stuletnich dębów i wielkimi literami wyryjcie na ich pniach jego imię" - do hołdu dla Beethovena nawoływał onegdaj Robert Schumann. W rzeczywistości imię artysty wyryło się muzyką w sercach całych pokoleń.

Najbliższe emisje

Reklama