W niemal pięć lat po zabójstwie Johna F. Kennedy'ego, z ręki zamachowca ginie jego brat kandydat na prezydenta Robert F. Kennedy. Ameryka pogrąża się w żałobie, co znakomicie pokazują fotografie Paula Fusco.
Zmarły 6 czerwca 1968 roku Robert F. Kennedy, był nie tylko kandydatem na prezydenta USA, był też człowiekiem walczącym o prawa człowieka. Amerykanie zdążyli go pokochać w trakcie jego krótkiej, ale intensywnej kariery politycznej. Dlatego jego śmierć wywołała w kraju olbrzymie poruszenie i smutek. Kennedy miał zostać pochowany na cmentarzu Arlington National. Podróż trumny pociągiem miała trwać kilka godzin, a trwała cały dzień. Ludzie spontanicznie wychodzili na trasę przejazdu, by pożegnać polityka. Jedyny obecny w pociągu fotograf Paul Fusco miał unikalną okazję dokumentować całą tę sytuację. Zrobił ponad tysiąc zdjęć ukazujących smutek, żal i żałobę Amerykanów.