Słabe zarobki i zła sytuacja gospodarcza zmuszają Japończyków do sypiania w darmowych lokalach otwartych całą dobę.
W Japonii, ponad 4 miliony ludzi, z których większość posiada dyplomy, pracuje na niskich stanowiskach. Są to w większości osoby poszkodowane przez kryzys gospodarczy, niepotrafiące się dostosować do nowych warunków pracy nałożonych przez pracodawców. Niektórzy freetersi, ponieważ nie zarabiają wystarczająco, by opłacić rachunki, muszą spać w kafejkach internetowych otwartych 24/7. Nazywani są "internetowymi uchodźcami".