Nasza planeta
Sudan: podróż w czasie
film dokumentalny, Polska, 2009
4.79
91 głosy | 9 miejsce w rankingu
NAJBLIŻSZE EMISJE
15:00
poniedziałek4 czerwca
"Sudan: podróż w czasie" to niezwykła gratka dla miłośników dalekich wojaży i ludzi ciekawych świata. Seria pokazuje bogactwo naturalne i kulturowe największego państwa Afryki.
Odcinek 1.
Omdurman to dzisiaj praktycznie część Chartumu, miasto niewyróżniające się niczym od innych większych miejscowości Sudanu. Reżyser Sławomir W. Malinowski wyruszył w podróż zatartymi już przez czas i postęp cywilizacyjny śladami Stasia i Nel. Sfilmował wszechogarniającą biedę Afryki, poruszający swą niezwykłością, naturalnością i egzotyką kilkugodzinny taniec derwiszów na starym muzułmańskim cmentarzu, a także wizytę w jednej z wielu restauracyjek, gdzie można zjeść świeżą i wyborną nilową rybę.
Odcinek 2.
Przemierzając zakątki Chartumu reżyser ukazał postać Mahdiego w zupełnie innym świetle niż Sienkiewicz. Opierając się na źródłach historycznych przedstawił człowieka walczącego o niepodległość swojego kraju, o wyrwanie rodaków z wieloletniej niewoli i upodlenia, rodaków, którzy dla Turków, Egipcjan i Brytyjczyków byli niewolnikami i tanią siłą roboczą, a ich ojczyzna źródłem tanich bogactw mineralnych. Okupanci ogołacali kraj z pieniędzy, bydła i ludzi. Chłosta, rozstrzeliwanie z armaty i wbijanie na pal spotykały każdego, kto stanął im na drodze. Zabytkami sztuki interesowali się jedynie jako materiałami budowlanymi. Do tego dochodzi niewolnictwo. W latach 70. XVIII-wieku handlem ludzi trudniło się 5 000 osób. Zaledwie w ciągu dekady wywieziono na sprzedaż do Egiptu i Turcji ponad 400 000 kobiet i dzieci.
Autor dotarł i przeprowadził wywiad z wnukiem Mahdiego - Ahmedem El-Mahdim, obecnie jednym z najbardziej wpływowych ludzi w Sudanie, który oprowadził ekipę filmową po swej rezydencji położonej u zbiegu dwóch Nilów: Białego i Błękitnego.Reżyser odwiedził również rezydencję najbliższego współpracownika przywódcy mahdystów - Khalifa, oraz grobowiec Mahdiego.
Odcinek 3 opowiada o Starej Dongoli - centrum administracyjnym i politycznym pierwszego w średniowiecznej Afryce chrześcijańskiego królestwa Makurii, które posiadało dobrze ułożone relacje z kalifatem arabskim. Jej władca przyjął chrzest z rąk misjonarzy bizantyjskich. Sto lat później, po połączeniu Makurii z północnym królestwem - Nobadią, Dongola została stolicą zjednoczonego chrześcijańskiego królestwa Nubii, które przetrwało aż do XIV wieku.
Sławomir W. Malinowski odwiedził misję archeologiczną kierowaną przez prof. Włodzimierza Godlewskiego z Uniwersytetu Warszawskiego. Pierwsze prace rozpoczął tutaj w 1964 roku prof. Kazimierz Michałowski. Polacy dokonali w Starej Dongoli wielu doniosłych odkryć. Przebadali 19 kościołów, salę tronową królów Makurii, pałace królewskie oraz klasztor, gdzie przed wiekami urzędowali biskupi. Znajduje się w nim również krypta grobowa, w której archeolodzy znaleźli kilkanaście na wpół zmumifikowanych ciał dostojników kościelnych.
Odcinek 4
został nakręcony w malowniczej scenerii czwartej katarakty Nilu. Tam na wyspie Um Geber pracowali polscy archeolodzy pod kierownictwem Tadeusza Panera. To co fascynowało ekipę filmową to dzika, pierwotna przyroda, wręcz monumentalny krajobraz i wspaniałe dzieła natury. Po horyzont rozciąga się piaszczysta pustynia ze sterczącymi gdzieniegdzie ostańcami skał. To wzgórza zwane dżeblami, które mają kilka kilometrów długości, a na ich szczytach znajdują się ślady działalności człowieka sprzed wieków. Archeolodzy dokładają wszelkich starań, aby tysiącletnie rysunki ze skalnych głazów uchronić przed zniszczeniem. Wkrótce bowiem cały teren, na skutek spiętrzenia wód przez budowaną nieopodal tamę, zniknie w dziesięciometrowej głębi.
"Wyprawa" to ostatni odcinek cyklu. Tym razem ekipa wędruje po najciekawszych i najbardziej egzotycznych miejscach Sudanu. Odwiedza skamieniały las, poznaje siedzibę potężnego boga Amona Dżebel Barkal oraz składa wizytę niemieckim archeologom pracującym w Naga'a, stolicy państwa meroickiego, w którym wzniesiono niegdyś wspaniałe świątynie Amona i boga-lwa Apademaka, pałace królowej Amaniszaketo i króla Natekamani. O zawrót głowy przyprawia nekropola władców meroickich w Starym Meroe, gdzie na stosunkowo niewielkim terenie wzniesiono 40 niedużych piramid. Rozmiarami znacznie ustępują piramidom w Gizie i Sakkarze, niemniej bije z nich taki sam majestat.