Choć gigantyczne posągi Buddy w Bamian od wieków stanowiły nieodłączną część krajobrazu Afganistanu, świat Zachodu przypomniał sobie o nich dopiero wtedy, kiedy w 2001 roku Talibowie rozpoczęli akcję wysadzania ich w powietrze.
Mimo globalnego protestu islamscy fundamentaliści pozostali niewzruszeni: w marcu eksplodowały dwa największe starożytne posągi i podobny los spotkał tysiące mniejszych. Decyzje Talibów potępiło nawet wiele krajów muzułmańskich. Szwajcarski dokumentalista Christian Frei próbuje znaleźć przyczynę tego wydarzenia poprzez badanie przeszłości i dociekanie współczesności. Opowiada historię chińskiego mnicha Xuanzanga, który odkrył posągi w VII wieku n.e. Rozmawia z afgańskim dziennikarzem Al Jazeery, który sfilmował wysadzanie posągów oraz Hazarem, mieszkańcem jednej z grot w sąsiedztwie monumentów. Frei unika łatwych oskarżeń: pokazuje ignorancję Zachodu wobec Afganistanu, bezmyślne i krzywdzące utożsamianie islamu z terroryzmem i spóźnione zainteresowanie świata posągami - w momencie, kiedy już wylatywały w powietrze. Przypomina też, że wielu zachodnich kolekcjonerów sztuki bez wahania wykupywało starożytne freski, wywożone z klasztoru otaczającego posągi Buddy. Kto jest więc winien zniszczeniu dziedzictwa kulturowego Afganistanu, gdzie leży źródło wschodnio - zachodniego konfliktu i jak ocalić tożsamość Afgańczyków - to najważniejsze, choć nie jedyne, pytania, jakie stawia dokument. CHRISTIAN FREI, jeden z najzdolniejszych i najbardziej cenionych szwajcarskich dokumentalistów, zadebiutował w 1997 roku poświęconym Fidelowi Castro obrazem "Ricardo, Miriam y Fidel", a trzy lata później nakręcił film o fenomenie Bollywood, w którym wystąpiło wiele gwiazd takich, jak Shahrukh Khan czy Rani Mukherjee ("Czasem słońce, czasem deszcz"). Jego najwyżej cenionym filmem jest nominowany do Oscara "War Photographer" z 2001 roku o wyjątkowym korespondencie wojennym Jamesie Nachtwey'u, który udowadnia, że fotografia może być również formą walki o pokój.