Wojenna historia o tym, jak młody Żyd z komunistycznej rodziny zaprzyjaźnił się z Polakiem wychowanym w duchu narodowym.
Rodzice Jerzego Kamienieckiego należeli do Komunistycznej Partii Polski, zaś Janusz Malinowski urodził się w rodzinie endeków. Mimo to losy obu mężczyzn splotły się tuż przed wojną. Między chłopakami zawiązała się silna nić męskiej przyjaźni. Po wybuchu wojny obaj wylądowali w Warszawie. Janusz pomógł Jerzemu wyrobić polskie dokumenty, czym uratował go przed tragicznym losem, oraz pomógł mu zapisać się do ZWZ, a potem do AK. Sam z kolei zaangażował się w pomoc Żydom pozostałym w getcie. Po wojnie, Jerzy wyjechał do Izraela, a Janusz został aresztowany za działalność w AK. Mężczyźni nawiązali ze sobą kontakt dopiero w latach 70., a kiedy wreszcie Jerzy zdecydował się przyjechać do Polski okazało się, że Janusz nie żyje. Film to zapis wspomnień Kamienieckiego, który bez ogródek mówi o takich rzeczach, jak polski antysemityzm oraz żydowska niewdzięczność. Jego opowieść jest pełna żalu i smutku, a jednocześnie pokrzepiającej wiary w ludzi.