W Polsce Ludowej nie było miejsca dla Boga i Kościoła. Dlatego Nowa Huta - miasto, które od podstaw zostało zaprojektowane w PRL - nie miało ani jednego, ani drugiego.
W 1949 roku pod Krakowem rozpoczęto budowę wzorcowego socrealistycznego miasta. W ten sposób od początku zbudowano Nową Hutę. Religia, traktowana przez komunistów, jako "opium dla mas" nie mogła mieć swojej reprezentacji w idealnym socjalistycznym mieście, dlatego nie zbudowano tam kościoła. W Nowej Hucie - robotniczej przeciwwadze dla inteligenckiego Krakowa - kształtować się miał nowy człowiek - homo sovieticus. Socrealistyczna wizja padła szybciej niż można było się spodziewać. Społeczeństwo miejskie ulegało stopniowej degradacji. Osobą, która zaczęła walczyć o prawa ludzi do wiary i godności był Karol Wojtyła. Do pierwszej konfrontacji mieszkańców Nowej Huty z władzą doszło w 1960 roku, kiedy zapadła decyzja o usunięciu drewnianego krzyża stojącego na jednym z placów budowy.