hyp min mmi dom ktv ale pla
PLANETEPLUS.PL
Audioriver

Dokument. GRUBSI NIE GŁUPSI

GRUBSI NIE GŁUPSI

Fat Head
reżyser: Tom Naughton
film dokumentalny, USA, 2009, 105 min.
5.00
5 głosy | 130 miejsce w rankingu
GRUBSI NIE GŁUPSI
1
  • GRUBSI NIE GŁUPSI
  • GRUBSI NIE GŁUPSI
  • GRUBSI NIE GŁUPSI
  • GRUBSI NIE GŁUPSI
2

Super Size Me" było ciekawym dokumentem, ale to kompletna bujda" - twierdzi amerykański komik Tom Naughton. W odpowiedzi na głośny film Morgana Spurlocka postanowił przeprowadzić własny eksperyment, aby udowodnić zgoła inną tezę: można odżywiać się fast foodem i zachować sprawność fizyczną, a nawet schudnąć.

Pięć lat temu Morgan Spurlock zrealizował dokument o skutkach codziennego stołowania się w barach McDonalds. Miesięczną dietę opartą na hamburgerach i coca-coli przypłacił nadwagą i problemami ze zdrowiem, ale jego film "Super Size Me" zyskał ogromną popularność i nominację do Oscara.

Wśród fanów dzieła Spurlocka zabrakło Toma Naughtona, komika, który niegdyś zajmował się pisaniem książek poświęconych zdrowemu życiu. "Przecież każdy, kto spożywa codziennie pięćset tysięcy kalorii utyje i podupadnie na zdrowiu, nie ważne co je" - przekonywał Naughton, uznając "Super Size Me" za manipulację. Postanowił zrealizować zbliżony eksperyment - przez trzydzieści dni odżywiał się tłustymi i słodkimi produktami, nie żałując sobie steków, hamburgerów, frytek, smażonego kurczaka i napojów gazowanych. Swój stan psychofizyczny konsultował z lekarzem. Wynik niecodziennego doświadczenia zadziwić może wielu (tak jak zaszokował osobistego internistę Naughtona), ponieważ twórca filmu zdołał zachować wzorcową formę, łamiąc wszystkie utarte reguły właściwego żywienia.

Parodiując "Super Size Me" i testując na własnym ciele wpływ tłustego jadła, Naughton postawił wiele kontrowersyjnych tez. Komik przekonany jest, że rozmiary epidemii otyłości w Ameryce są wyolbrzymione, ludzie z nadwagą przeciętnie żyją dłużej niż szczupli, niski cholesterol jest szkodliwy dla zdrowia (powoduje zawały i rozwój nowotworów), dieta niskotłuszczowa prowadzi do depresji, a nawet cukrzycy, nasycone tłuszcze są mniej szkodliwe dla serca niż przetworzone oleje roślinne itd. Szukając potwierdzenia tych niecodziennych poglądów, reżyser rozmawiał ze specjalistami: lekarzami, ekspertami żywienia i naukowcami. Przede wszystkim jednak folgował własnemu apetytowi, przekonany, iż kluczem do uniknięcia otyłości i zachowania pełnej sprawności jest rozsądek w prowadzeniu diety.

"Grubsi nie głupsi" to zapis osobliwego eksperymentu Toma Naughtona, a zarazem dowcipna i bardzo kontrowersyjna polemika z obowiązującymi powszechnie poglądami na zdrowe odżywianie.

KOMENTARZE - ARCHIWUM

# Vult
Zamość

2009.10.26 22.56

Świetny film, z tego co tu zostało pokazane większość z nas (w tym ja) zabija siebie powoli i systematycznie, próbując żyć 'zdrowo', jedząc codziennie razowca, odtłuszczone produkty i broń Boże tłuszczów zwierzęcych. Więcej takich programów na Planete!
Pozdrawiam.

# wojteknineteenfiftysix


2009.10.27 07.27

Film ciekawszy od 99% produktów branży filmowej. Zrealizowany zabawnie acz bardzo sugestywnie. Wielu dietetyków dostanie zawału przy kolejnej projekcji (dobrze, że będzie), a całe stado lobbystów farmaceutycznych gotowe będzie zatrudnić całe stado egzekutorów dla fizycznej eliminacji takich poglądów, godzących w najlepszą licencję do zabijania całych społeczeństw. Świetna robota! Gratuluję odwagi.

# nuka
Hamburg

2009.10.27 09.14

Super film! Musze go jeszcze raz obejrzyc zeby o wszystkim pamietac!

# moczul
PWL

2009.10.27 12.27

Ten film przewrócił do góry nogami moją wiedzę na temat zdrowego żywienia. Jedno czego byłem pewny, to to, że wzorców żywieniowych szukać należy u ludów pierwotnych :) Genialna produkcja!

# Heh


2009.10.27 13.02

Wie może ktoś skąd ten film można ściągnąć bo bardzo dobry film i chciałbym mieć go na komputerze.

# GSW
Oleśnica

2009.11.06 23.04

Ten film to prawdziwy szok ! Lecz nasuwa sie pytanie czy aby nie jest to kolejna akcja propagandowa na zamówienie - tym razem producentów mięsa i barów "Makdonalda" ?
Jaka jest prawdziwa "prawda" o zdrowym żywieniu ?
Może warto także pokazać bliżej argumenty lansowane przez oficjalną - "urzędową" medycynę.
G.S.

# Maq
Oborniki Śląskie

2009.11.11 13.49

Kontrowersyjny dokument, tym bardziej że wytyka pewne niedomówienia w Super Size Me, a sam w sobie zawiera trochę przemilczanych kwestii niewygodnych dla własnego punktu widzenia.

# taki_jeden


2009.11.15 15.29

straszne bzdury, niczym nie poparte pseudoinformacje. Np ta o statynach. Statyny nie są do obniżania cholesterolu tylko m.in. do rozrzedzania krwi. Program z jedną przewodnią myślą: kupujcie fastfoody a najlepiej z maca:D

# taki_jeden


2009.11.15 15.40

przepraszam, w mojej wypowiedzi wkradła się nieścisłość, tak mnie ten program zdenerwował. Otóż do rozrzedzania krwi są inne środki ale statyny nie służą do obniżania cholesterolu, być może też ale nie tylko. Znam dwie osoby chorujące na serce z dobrym cholesterolem, które używają statyn.
Nikt nie nakazuje jeść więcej węglowodanów, mniej tłuszczów itd. Chodzi o to by zachowywać właściwe proporcje w stosunku do potrzeb żywieniowych. Szkoda, że powstają takie programy a ludzie wierzą w to jak w prawdę objawioną. Po prostu dobrze wykonana manipulacja jak we wszystkich filmach pokazujących "prawdziwą i właściwą prawdę".

# wuzet
Oświęcim

2009.11.15 15.57

Film świetny. Pokazuje w sposób nie budzący wątpliwościprawdę o oszustwach i kłamliwych tezach pseudonaukowców, którzy swojej wydumanej teorii gotowi podporządkowaćwszystko.
Chciałbyn go jeszcze raz obejrzeć. Gdyby było prawdą to co wmawiają nam dietetycy to ziemia byłaby wyludniona.

# joasiek
racibórz

2009.11.15 16.02

super film, właśnie sprawdziłam termin kolejnej emisji, aby go nagrać i utrwalić dla potomności :)

# hanek3
tychy

2009.11.15 17.02

Jestem za prezentacją takich filmów.Szkoda że ludzie tak bardzo zaufali medycynie konwencjonalnej i firmom farmaceutycznym. Kto ma otwarty umysł i chce wiedzieć co jest prawdą a co nie ten znajdzie odpowiedzi na swoje dylematy. Polecam art. Dr. Malcolm Kendrick "Wielki mit o cholesterolu" oraz stronkę http://thincs.org/

# VanDer
Gdynia

2009.11.15 18.36

# taki_jeden: bzdury to ty wasc opowiadasz. Poczytaj najpierw o statynach to moze nie bedziesz wiecej bzdur pisac. http://pl.wikipedia.org/wiki/Statyny
A co do oceny filmu to niestety "lewackie" SuperSizeMe i czy "najwiekszy manipulator" filmowy Michael Moore robia "wode z mozgow" milionom widzow, zapatrzonych w ich ideologie. A to co on pokazal w tym filmie to jest antyteza do tych "leawckich" ideologi. I to myslacy widz powinien ocenic co dla niego jest lepsze. A tego czego nie lubie najbardziej to mowienia mi co powinienem robic. O tym to ja sam zadecyduje najlepiej.

# Tadeusz
Giżycko

2009.11.16 05.53

To co jest w filmie w drugiej jego części to nic innego jak tzw. " dieta optymalna " dr. Kwaśniewskiego. Pierwszą część filmu z pewnością sponsorowały fastfoody. Drugą część gorąco polecam !!!

# Jola
Poznań

2009.11.16 09.59

Raczej sposob żywienia oparty na pomyśle Dr Atkinsa, nieżyjącego juz propagatora diety ubogowęglowodanowej.
Taki sposób odżywiania popularyzuje się w innych programach poradnikowych dla otyłych. Choć i tu są różnice, jednak mięso i warzywa- to podstawa zdrowego żywienia.

# notyp
Imielin

2009.11.23 19.43

amerykański dr Kwaśniewski :) Ja sobie lubie boczek podjeść, ale to fakt z chlebusiem lepiej smakuje co nie najzdrowsze

# Young


2009.11.23 19.46

Coś w tym jest. Zastanawiające jest to, że w epoce dietetycznej żywności przybywa ludzi otyłych, od czego tyją? Czy to tylko brak ruchu?

# gladius77
Wodzisław Śląski

2009.11.23 20.10

Moja teściowa jest na diecie optymalnej lub wysoko tłuszczowej, jak kto woli, od wielu lat i nie wie co to znaczy być chorym. Ma prawie 60 lat i jest pełna wigoru, optymizmu. Ja również po przez moją małżonkę przeszedłem na ten sposób żywienia. Jestem sportowcem, jiu jitsu, siłownia, basen, średnio pięć razy w tygodniu jestem na ciężkim treningu. Do tego mam pracę umysłową gdzie nie ma miejsca na pomyłki. Mam 33 lata i czuję się rewelacyjnie. Jadam codziennie jajka ( w 80% same żółtka ) mięso wieprzowe ( codziennie ), kiełbaski wieprzowe, sery oczywiście tłuste, piję tłustą śmietankę np. do kawy, pieczywo wyłącznie żytnie i to w małych ilościach ale z grubym masełkiem ( 82%!!!) na wierzchu i brzuszek mam jak ta lala. Mogę zjeść nawet o godz. 23 i iść spać. Jednym słowem warto spróbować. Ale najpierw należy troszkę poczytać np. książki dr Kwaśniewskiego. Życzę zrozumienia tej teorii i smacznego.

# ririri


2009.11.23 20.24

@gladius77

wyrazy wspolczucia dla Twojego zoladka, niezle mu dajesz w kosc takie zarcie serwujac...

# gladius77


2009.11.23 21.24

ririri

chyba mu jest dobrze bo od kiedy serwuje mu "takie żarcie" nie mam wzdęć ani zgagi, nawet stolec wygląda nieźle :). Moje wyniki krwi są rewelacyjne ( cholesterol ok 200 ) mimo to lekarka, która nie jest okazem zdrowia ( " oponka " że takich gorsetów nie ma ), z resztą jak większość lekarzy mówi mi, że zjadam za dużo tłuszczu i również jest oburzona moją dietą :). Mało tego chciała mnie uzależnić od leków na zbicie cholesterolu. Zapytaj twojego lekarza jakie masz jeść proporcje węglowodorów do białek, no bo przecież tłuszczu nie wolno i jestem pewien, że ci nie odpowie. Każdy wcina to co lubi ja już wybrałem i nie słucham tych konowałów. Należy samemu się dokształcać i wyciągać wnioski. Pozdr.

# grubcio42


2009.11.24 06.38

potwierdzam w 100% to co pisze gladius77 a nawet więcej. To dziwne ale moje życie po 2 tygodniach zmieniło się o niebo na lepsze. I gdyby nawet potem znowu było gorzej to i tak nie będę żałował tych 2 tygodni. Na razie jestem na najlepszej "imprezie' w życiu.
Radzę wszystkim spróbować tym bardziej że ja wyraźną poprawę poczułem już po 24 godzinach.
Wystarczy zacząć dzień od dobrze przypieczonej kiełbaski z jajkami. Oczywiście zero chleba, klusek, ciastek itp.
Potem będzie już tylko lepiej.

# zimny
Wrocław

2009.11.24 07.31

Film jest super. Nie wiem czy w 100% obiektywny, ale przedstawia inny pogląd i skłania do zastanowienia. A przy tym wszystko opowiedziane lekko, prosto i z humorem.
Ale muszę przyznać, że ja nie potrafię wyeliminować węglowodanów ze swojej diety. Próbowałem to robić, ale bez chleba i ziemniaków byłem wiecznie głodny. I nic nie pomagało opychanie się mięsem i kiełbasami. Łaknienie cały czas było ogromne. Pewnie mój organizm jest już rozregulowany... ;-(
Ale po tym filmie mam ochotę spróbować jeszcze raz. Może nie tak radykalnie jak poprzednio i troszkę tych węglowodanów jednak zostawię. W każdym razie film zmotywował mnie do kolejnej próby. ;-)

# Tina


2009.11.24 13.18

Zimny,
nie wolno całkowicie eliminować węglowodanów z diety. Należy je tylko OGRANICZYĆ do niezbędnej ilości 50-100 g na dobę, w zależności od wagi i wzrostu człowieka, bo tyle organizm potrzebuje do niezbędnych syntez.

# Matra
Gliwice

2009.11.24 13.36

Czytając opinie na ten temat tylko utwierdzam się w przekonaniu, że ludzie z olbrzymią chęcią przyjmują za oczywiste tę prawdę, która im najbardziej pasuje... Lubią tłuste jedzenie więc od razu przyjmują jako pewnik, że taka dieta (czyt. sposób odżywiania) jest najlepszy, opierając się na jednym filmie dokumentalnym. Z tego co czytam dochodzę do wniosku, że błędnie jest pojmowane "zdrowe żywienie" ,bo wcale nie chodzi o to aby rezygnować z tłuszczy a zachować odpowiednie proporcje między białkiem, tłuszczem i węglowodanami (czyli dla zdrowego dorosłego człowieka białka 10-15% tłuszczy 25-30% !!! a węglowodany jako uzupełnienie czyli ok 55-60%, jak widać z tłuszczy nie należy rezygnować). Jeść wszystko ale w rozsądnych proporcjach i z umiarem to jest klucz do sukcesy i oczywiście regularnie. Pan, który mówi na własnym przykładzie jak to jedząc same tłuste produkty można mieć "brzuszek jak ta lala" jest chyba złym przykładem dla przeciętnego człowieka. Spróbował by jeść w taki sposób i nie uprawiać tych wszystkich sportów, które uprawiając spala dostarczone kalorie a przekonałby się, że nie jest już tak kolorowo. Przepraszam za ten przydługi wywód ale mam nadzieję, że do kogoś trafi i nie będzie tak bezkrytycznie przyjmował tego co usłyszy a pomyśli troszkę nad tym co wydaje się rozsądne. Pozdrawiam :)

# natchnienie
Sopot

2009.11.24 14.44

# VanDer
Gdynia -> śmieszą mnie osoby, które na poparcie czegokolwiek podają link lub cytuja wikipedię. Przecież wiadomo ile tam kompletnych bzdur! Poczytaj zamiast tego encyklopedię PWN, na pewno Ci to dobrze zrobi.

# docent Zagłada


2009.11.24 23.52

Komentarzy rozideologizowanych oszołomów takich jak VanDer nie ma co komentować, bo to jeden z tych osobników, którzy nie mogą spać, jeśli nie sprawdzą czy pod łóżkiem nie dybie na nich zakonspirowany "lewak" lub agent Mossadu.

Sam film to stek bzdur, na który szkoda marnować 100 minut z życia (lepiej pobiegać albo iść na siłownię - serio! Od tego się nie umiera!). Niestety widać, że niektórzy potrzebują kulejącej sofistyki, która zapewni ich, że tryb życia kanapowego mopsa z czipsami, hamburgerami i słodyczami pod ręką jest nawet nie tyle nieszkodliwy, co ba! - zdrowy i wielce zbawienny.

Teraz już wiem kto kupuje (a raczej ściąga z internetu) poradniki w stylu "Jedz wszystko i chudnij" lub "Wyhoduj muskulaturę nie ruszając się z kanapy" (VanDer pewnie sprawdza najpierw czy aby autor nie jest częścią żydowsko-lewacko-cyklistowskiego spisku i dopiero wtedy ściąga z peba).

# OlaOla


2009.11.25 22.00

We wszystkim trzeba zachować umiar i równowagę. W każdej dziedzinie życia. My przejawiamy tendencję do popadania z jednej skrajności w drugą. Film dopiero obejrzę, bo polecił mi go mój tata. Jestem biologiem molekularnym. Pracuję w zawodzie i z wieloma medycznymi stereotypami walczę jak z wiatrakami. Powszechną opinią jest, że cholesterol powoduje miażdżycę więc sam w sobie jest zły. Ludzie jednak nie zdają sobie sprawy, że lipidy są niezbędnym składnikiem każdej naszej komórki. Budują przecież jej błonę. Nie wiedzą, że miażdżyca pojawia się jako skutek zniszczenia ściany naczynia, w którym dochodzi do procesu zapalnego i agregacji nie tylko cząsteczek cholesterolu, ale i komórek układu odpornościowego oraz składników budulcowych mięśni... Media szastają hasłami wprowadzając opinię publiczną w błąd. Tyczy się to niemal każdego dziedziny nauki.

# jr z Ożarowa
Ożarów

2009.11.29 16.58

Najsmutniejsze jest to, że ludzie sami doprowadzają się do ogromnych rozmiarów obżerając się "zdrowymi" węglowodanami myśląc, że robią sobie dobrze.
W moim przypadku zawsze ograniczenie węglowodanów powodowało spadek wagi, a słuchanie dietetyków odtłuszczonej żywności powodowało wzrost tej wagi połączony ze spadkiem wydajności.

# gosia


2009.11.29 17.59

Kiepski dokument, bardzo jednostronny. Owszem wiele ciekawych argumentów ale wiele też
przemilczanych.
Wg mnie powinniśmy jeść jak najmniej przetworzonych produktów i jak najróźnorodniej. To na co
mamy ochotę. Organizm nam sam podpowie. Pod warunkiem, że nie omamimy go cukrem ani
innymi polepszaczami smaku.
A do diet i zaleceń naukowców podchodzę z umiarkowanym sceptycyzmem.
W mojej rodzinie mamy odwrotny problem, jesteśmy zbyt szczupli. A tak bardzo chciałabym
utuczyć dzieci. Wyniki mamy super, więc lekarze patrzą zdziwieni jak narzekam na wagę dzieci.
Ale te wszystkie uwagi rodziny na temat moich dzieci. Dlatego oglądam ten program z uwagą, bo
chcę je utuczyć. Przyznajcie, że grubiutkie maluchy wyglądają słodko.

# zr.
Gora

2009.11.29 21.06

Nic nowego tego typu wiadomosci mozna bylo wyczytac w tygodniku Wptost w dziale nauka za
ostatnie 6lat. Podawane pojedynczo umykaly uwadze,zlaczone w calosc maja sile razenia. Tak sie
dzieje z globalnym ociepleniem, promocja szczepionki przeciwko grypie, tworzenia systemow
ekonomicznych, zywnosci gmo. To wszystko ma maxymalizowac zyski a nie nasze dobro

# GochaK
Sanok

2009.12.01 14.27

Dywagowanie na temat diety wysokotłuszcowej przez osoby, które myślą konwencjonalnie poprawnie i powołują się na zdrowy rozsądek jest bez sensu. Tak naprawdę trzeba poczytac na ten temat trochę literatury stasrać się zrozumieć i przekonać się na swojej skórze. Ja i inne bliskie mi osoby tak zrobiliśmy i zapewniam Was wątpiących i kpiących, że wyszliśmy na tym jak trzeba - czyli zdrowiej i szczuplej. Ja wiem o czym mówię - w przeciwieństwie do niedociekliwych, niepraktykujących i krytykujących. Kwestię promocji Mc Donalda pomijam bo dla mnie jest drugorzędna - oprócz reklam mamy też rozum.

# Jon
Strzelce Opolskie

2009.12.03 09.58

Bardzo dobry film, nie głupi. Szacunek za odwagę dla kanału Planete za uświadamianie
społeczeństwa w jakim bagnie i kłamstwie żyjemy!!!! Nie dajmy się ogłupić!

# emiliano
piotrków trybunalski

2009.12.03 13.16

Ludzie ,weźcie się zastanówcie,bo jak czytam te komentarze to ubolewam nad głupotą społeczeństwa...Film super,prawda??Spodobał się,nie??Jak to dobrze,że wcale nie muszę jeść tych wszystkich warzyw i owoców,liczyć kalorii....to takie wygodne i tak bardzo jest mi na rękę!Nic,tylko objadać się cheesburgerami...Ludzie,czy Wy nie widzicie,że ten film to jedna wielka psychomanipulacja??Wiadomo,że SuperSize Me był trochę przesadzony,m.in napewno po miesiącu jedzenia w McDonaldzie jeszcze nikomu nie odechciało się seksu itd...Ale to nie był film naukowy!!Tu natomiast autor tak strasznie nagina fakty,że to jest aż,że się tak wyrażę niesmaczne:-))Nie widzicie tego,że ten film tak bardzo się Wam spodobał,bo usłyszeliście w nim to,co chcieliście usłyszeć??Siedzę trochę w tym temacie,więc wiem,o czym piszę.Jeśli ktoś jest zainteresowany,mogę na poczekaniu podważyć parę "faktów" z tego filmu,a zobaczycie,że nie jest on nic wart.pozdrawaim

# Kulka
Toruń

2009.12.03 13.17

Super film obnaża wile faktów i na pewno wiele w nim prawdy prze de wszystkim o wszystkich dietach kto próbował się odchudzać doskonale wie. Ktoś może zna termin kolejnej emisji bo nie widziałem całego.

# Fish
żory

2009.12.03 16.24

emiliano jestem zainteresowana podważeniem faktów. Wystarczy mi 3, 4 przykłady. Film zobaczyłam, uważam, że daje do myślenia ale do końca nie wiem co o tym wszystkim sądzić... dlatego proszę Cię o rozwinięcie tematu. I co znaczy 'siedzę trochę w tym temacie'? w tym filmie wypowiadali się lekarze, oni chyba też 'siedzą w temacie'...

# emiliano
piotrków trybunalski

2009.12.03 18.22

Fish-jeśli Cię interesuje podaj maila,postaram się wyjaśnić Ci to i owo.Pozdrawiam

# syty
Poznań

2009.12.04 00.55

heh, emiliano, twoje "to i owo" jest tajne? też chętnie przeczytałbym konkretne argumenty. film ma parę słabszych momentów, ale nie znaczy to, że nie warto zastanowić się nad jego przesłaniem. nie pasowało mojej logice, np. wytykanie "ekspertom", że nie zauważają zmian w społeczeństwie, widzą tylko statystycznego amerykanina i jednoczesne przytaczanie "dobrych" zasad żywienia sprzed tysięcy lat. albo wytykanie komunikatów podawanych przy reklamach małym druczkiem i jednoczesne umieszczenie na koniec filmu (po napisach) drobnego stwierdzenia, że filmu nie należy traktować jako wytycznej żywieniowej, czy coś w tym guście - niestety moje 4:3 nie pozwoliło przeczytać całości. albo wielokrotne mówienie, że fast food jest ok i tylko jedno- czy dwukrotne wspomnienie o podwojeniu ilości spacerów. albo udowadnianie, że przecież wiedza o wysokokaloryczności fast foodów jest powszechna, że super size me fałszował prawdę - a może to super size me przyczynił się do upowszechnienia tej wiedzy? podobne słabe punkty dotyczyły obiadów domowych i in. których już nie pamiętam. ale twierdzę, że film DAJE do myślenia i o globalnej "polityce" i o całkiem prywatnej diecie. to jak, emiliano, podzielisz się swoimi rewelacjami?

# emiliano
piotrków trybunalski

2009.12.04 15.18

kurczę...gdybym miał dokładnie rozwinąć temat,to zajęłoby to ze 3 godziny,nie wspominając już o objętości tekstu...Tak na szybko:jak myślicie:skoro autor filmu schudł na diecie fastfood,to czemu pod koniec filmu mówi,że jednak nie uważa tego typu jedzenia za zbyt zdrowe??No przecież zrzucił parę kilogramów i miał wyśmienite wyniki....A poza tym jak to jest,że profesjonalni sportowcy odżywiają się jednak według zasad "zdrowego żywienia" i raczej unikają restauracji typu McDonald?Tylko nie piszcie,że my nie jesteśmy sportowcami i nas to się nie tyczy.A najbardziej rozśmieszyła mnie cała ta historia z piramidą żywieniową-autor albo nie zauważył,albo celowo pominął fakt,że tamta piramida jest już całkowicie nieaktualna i nie ma nic wspólnego z propagandą zdrowego stylu życia.No,chyba,ze ktoś jest niedoinformowany,to wtedy dalej na niej pracuje.Albo moment,w którym przeprowadzany jest "wywiad"z mamą autora...no śmiech na sali.Co on niby chciał pokazać?Że mądrzy rodzice i tak nie pozwolą swoim pociechom na jedzenie w McDonalds??Kurczę..w takim razie miliardy dolarów wydawane przez różne tego typu firmy na reklamy skierowane do dzieci są bezcelowe...ktoś musi im to powiedzieć.Zaznaczam,że napisałem tylko parę przemyśleń,które rzucają mi się "na dzień dobry",jest jeszcze wiele innych kwestii,ale tak jak wspomniałem,ciężko o wszystkim napisać.

# osa
Warszawa

2009.12.06 20.09

do emiliano,
obejrzałem film dwa razy i to co ja zauważyłem to:
autor jest komikiem i wywiad z mamą miał może na celu rozluźnienie atmosfery,
nie jest facet filmowcem, operatorem ani scenarzystą, być może obrał taką formę prezentacji, bo na tyle narazie go stać, co do schudnięcia paru kilo a na końcu stwierdzenia że jednak wybrana przez niego żywność jest szkodliwa (nie zbyt zdrowe) to ja widzę to tak: sama żywność może nie była szkodliwa ale sposób jej przyrządzenia: żarcie w macu jest przygotowywane na tłuszczach trans (bardzo rakotwórcze), lub na innych wysoko przetworzonych produktach, może dla tego ostatecznie woli tego typu żarcia unikać, co do profesjonalnych sportowców to gdyby nie unikali McDonalda to szybko stracili by masę swojego ciała:) więc pozostają przy zdrowej żywności dzięki której tyją, a uprawiając ciężkie treningi ich bilans energetyczny wychodzi na zero, a jeśli chodzi o piramidy to niezmienione pozostają tylko te egipskie, wszystkie inne zmieniają się kilka razy do roku zwłaszcza te żywieniowe, w zależności od szkoły, na same piramidy żywieniowe potrzebny byłby drugi film:)
emiliano złociutki masz tu pole do popisu jeśli negujesz ten film to śmiało pisz, podyskutujemy,
chyba że Ci argumentów już brakło,
jeśli chodzi o mnie, to po obejrzeniu filmu zastosowałem się do tego typu jedzenia, nie nazywam tego dietą bo zawszę zaspokajam łaknienie, wyeliminowałem węglowodany do 6-8 kanapek wasy i kilkunastu gram warzyw, schudłem około 3 kg w 2 tyg. jakiś postęp ale dla mnie za mało, od tygodnia zacząłem biegać (5km), podciągać na drążku (w seriach ze 20) i pompować (ponad 50) a wszystko 3-4 razy w tyg. generalnie taki niewymagający trening, na wagę wejdę za miesiąc, chętnie się później pochwale, dodam że już to kiedyś przerabiałem ale potrafiłem w ciągu dnia zjeść mały bochenek chleba i talerz ziemniaków lub frytek i nic wagi nie zbiłem:(

# chris
Warszawa

2009.12.10 15.14

dla wszystkich, którzy chcą trochę faktów naukowych polecam 'Biochemia. T 2 Metabolizm' Filipowicza i Wieckowskiego. Jest to podręcznik akademicki, z którego uczyli się prawie wszyscy polscy lekarze. Zastanawiajace, że po skończeniu studiów, zdecydowana większość nie chce propagować tej wiedzy wśród społeczeństwa, wciskając zamiast tego kit o 'zdrowym żywieniu' np. 'trawą'. Kwaśniewski i Atkins przecież nic nowego nie wymyślili - oni po prostu nie zdradzili nauki... No cóż, ja sam nie mam jednak silnej woli, aby zrezygnować z ciasta drożdżowego z kruszonką (i sobie nie żałuję).
I dla tych, co wierzą w BMI i normę cholesterolu '200' - możecie to spokojnie olać...

# VanDer
Gdynia

2009.12.12 00.26

#natchnienie, Sopot - za Twoja radą poczytałem encyklopedie PWN :) http://encyklopedia.pwn.pl/ haslo.php?id=3979287
Rozumiem, ze tam tez pisza bzdury o statynach? Bo jest dokladnie to samo co w Wikipedii.

# Rozyna


2009.12.12 16.34

Osobom, którym ten film dał do myślenia polecam zaznajomienie się z dietą polskiego lekarza Jana Kwaśnieweskiego.
Osobom, które uznały ten film za stek bzdur od A do Z życzę zdrowia, bo już niedługo tylko na pobożnych życzeniach będą mogły polegać.
Chris, nie trzeba aż tak wypasionych książek, w zwykłej "Biogii" dla kandydatów na wyższe uczelnie z lat 70 znalzłam fakty naukowe opowiadające się za tym, żeby jednak nie opierać diety na "trawie" albo co gorsza no chlebie z dżemem, który proporcjonalnie ma nawet mniej białka niż trawa :/.

# dr nauk med
Łódź

2009.12.22 18.23

Jestem lekarzem klinicystą i od lat zajmuję się leczenie otyłych z cukrzycą, nadciśnieniem, chorobami układu krążenia. Znam i wiem prawie wszystko o dietach(Atkinsona vel Kwaśniewskiego indeksie glikemicznym, dietach vegetariańskich i vegańskich. Na bieżąco śledzę badania kliniczne o leczeniu i strategiach farmakoterapii (statyn leków przeciwpłytkowych i itp), które często ( powiem więcej prawie zawsze) są sponsorowane przez firmy farmaceutyczne, grupy loobingowe czy tez ekspertów medycznych. Dopiero czas weryfikuje metody zapobiegania i leczenia. Film zburzył mój spokój o los moich pacjentów których leczyłam wg najnowszych wytycznych światowych towarzystw naukowych i prowadzonych badań.

Co będzie? Jeśli wszystko ulega manipulacji i gdzie szukać prawdy?
Chciałabym przegrać ten film aby pokazać studentom medycyny jak wszystko jest względne!

# xXx
Siedlce

2009.12.27 15.10

Świetny film! Uśmiałem się i przy okazji doszedłem do wniosku, że trzeba przejść na dietę wysoko kiełbasiano-smalcową. Polecam jak najbardziej obejrzenie tego filmu!

# norodom


2009.12.27 15.29

film ciekawy nie wiem co jest prawdą w tym wszystkim ale ja wcinam miesko 6 razy w tygodniu najlepiej krwisty stek prawie nie jem ziemniakow badania mam w normie lubie tłustą kuchnie nie mam nadwagi a siły jak tur

# Sachmet


2009.12.27 19.00

docent Zagłada napisał(a) 24.11.2009 23:52
Sam film to stek bzdur, na który szkoda marnować 100 minut z życia (lepiej pobiegać albo iść na siłownię - serio! Od tego się nie umiera!). Niestety widać, że niektórzy potrzebują kulejącej sofistyki, która zapewni ich, że tryb życia kanapowego mopsa z czipsami, hamburgerami i słodyczami pod ręką jest nawet nie tyle nieszkodliwy, co ba! - zdrowy i wielce zbawienny.
Chyba nie oglądałeś uważnie. Tom Naughton wyraźnie atakował leżący tryb życia i wskazywał go jako jedną z głównych przyczyn otyłości. Takie komentarze jak Twój powstają, gdy nie ogląda się uważnie.

# janeczek 5
Kalisz

2009.12.28 08.27

Proszę o powtórki tego programu (do znudzenia). Jestem żywieniowcem a to co zobaczyłem i usłyszałem burzy moją dotychczasową wiedzę na ten temat. Film super. Janek

# staszek
krosno

2009.12.29 16.23

Film jest na YT jesli ktos bylbym zainteresowany ponownym lub wogole ogladnieciem

# adek
konin

2009.12.31 19.43

film super dał mi wiele do myslenia. ogranicze spozycie węglowodanów ale tez napewno nie bede jadal tylko w macdonaldach, do tego codzienny ruch i zobaczymy . pozdro

# josearkadio
gdańsk

2010.01.05 21.59

Kochani, polecam wszystkim książkę "życie bez chleba" doktora Wolfganga Lutza ( Leben ohne Brot). Przeczytałem książki Kwaśniewskiego, zgadzam się z większością twierdzeń, ale uważam ,że Lutz podchodzi do tematu znacznie lepiej, chociaż bardzo podobnie do Kwaśniewskiego. Wystarczy ograniczyć węglowodany do 72 gramów dziennie...i to wszystko, resztę pozostawiamy organizmowi. Schudnięcie gwarantowane. Zdrowie również. Węglowodany, kochani to CUKRY! I to jest cała prawda. A doradzanie komuś aby zamiast coli pił soki....hmmm, wielce dyskusyjne. Owszem Cola to ściek, cukier+ kwas fosforowy+ karmel+woda...brrr paskudztwo , lepiej omijać z dala, ale te tzw soki, a zwłaszcza te z kartonów...to tylko woda z cukrem i śladową ilością witamin, trzymajcie się od nich z daleka. Taki kartonik to ok 100-120 gramów cukru....a wypija się to szybko i łatwo. Woda została nam dana przez naturę do picia, mogą być inne na jej temat wariacje, ale bez cukru! Epidemia cukrzycy to podwyższony jej poziom we krwi...na co tzw "specjaliści" w poradniach cukrzycowych zalecają konsumowanie węglowodanów w ilości ok 45% (kalorycznie) dziennie. Inaczej mówiąc CUKRU. Przecież nie trzeba tu być super mądrym aby zrozumieć ,że nie tędy droga. Mąka to CUKIER-tyle że złożony, skrobia (w ziemniakach) także , a co to oznacza? Otóż to , że zostanie ona w jelitach i żołądku rozłożona ze swej formy złożonej do formy cukru prostego , czyli GLUKOZY, a ta trafi prosto do krwiobiegu , podnosząc poziom cukru....wariactwo. Organizm wyśle insulinę aby poziom tego cukru obniżyć, a insulina znaczną jego część zamieni na trójglicerydy- czyli inaczej mówiąc tłuszcze i zmagazynuje w organiźmie. I tak za każdym razem! Sportowcy nie mają tego problemu tylko dlatego że zużywają znaczne zasoby energii , ale co się z nimi dzieje jak tylko przestaną sport uprawiać? TYJĄ. Pozdrawiam wszystkich. Filmu jeszcze nie oglądałem , zaraz go poszukam. Ktoś tu wspomniał dr Malcolma Kendrika....tak, wpiszcie na Youtube cholesterol+MONICA . Jest tam króciutki film z Malcolmem -ok minuty w którym mówi on o MICIE , czyli cholesterolu, tak przy okazji Malcolm był szefem szeroko zakrojonego badania na rzecz WHO odnośnie szkodliwości cholesterolu pod nazwą MONICA...obejrzyjcie! koniecznie, cholesterol jest jednym z czynników długowieczności, PODWYŻSZONY jego poziom. Notabene , gdyby był taki żły toby go nasz własny organizm nie produkował! Mało tego , on go nawet poddaje recyklingowi-czyli uzdatnianiu i puszcza w obieg ponownie...to chyba daje do myślenia?

# Rujek
Czarne

2010.01.17 11.39

Film pokazuje inne spojrzenie na temat diety i zdrowego odżywiania. Uważam jednak, że nie należy go traktować w stricte naukowy sposób. Również jak moi przedmówcy uważam, że jest to dokument sponsorowany prze jednego z największych producentów z grupy fast food , nie mniej można dzięki niemu odnaleźć praktyczne spojrzenie na problematykę odżywiania.
Lobbing dotyczy wszystkich dziedzin naszego życia, również narzucając nam trend tzw. zdrowego stylu życia. Moim zdaniem jeść powinniśmy wszystko do sałaty po hamburgery zachowując w swoim postępowaniu umiar i zdrowy rozsądek. I to właśnie jest najważniejsze przesłanie tej produkcji filmowej.

# Wie lepiej
kołomiedwia

2010.01.27 18.18

Ten sposób zdecydowanie kłóci się z kuracją(w tym większość diety) gersona.Być może te tłuszcze nie są aż takie niezdrowe ale mięso nie jest zdrowe a zwłaszcza to czym je szprycują.I piramida żywieniowa jest istotna-bo w zwięrzętach zwłaszcza mięsożernych jest o wiele więcej trucizn niż roślinach.

# Jay_di
Poznań

2010.02.07 19.15

Film bardzo ciekawy, do tego śmieszny i dobrze zorganizowany. Jedyne co teraz to wypróbować na sobie podobną dietę i przekonać się co tak naprawdę warto! kiedy kolejna emisja...?


Administrator forum

2010.02.10 18.43

Niestety, więcej powtórek nie będzie, wykorzystaliśmy już wszystkie 10 zakupionych emisji tego dokumentu. Może kiedyś kupimy go ponownie, ale nie wcześniej niż za rok.

# kolo


2010.02.25 23.52

Przecież ten film to jest obrona mcdonalda przeciwko Super size me. W każdym calu ten film broni te chemiczne świństwo Jedynie kretyn nie dostrzeże tego

# tjaro
Milicz

2010.02.27 18.23

Można założyć, że od jutra Mc Donald przestaje istnieć, to czy sprawy poruszone w filmie przestaną być godne uwagi?

# missy
wawa

2010.03.04 23.21

dzieki temu filmowi zaczela sie moja przygoda z dieta niskoweglowodanowa. polecam stronke i forum: http://www.dobradieta.pl/

# Dani


2010.04.14 17.23

Ten film też zwrócil moją uwagę. Ogladalem go kilak razy i bardziej zaczalem myslec o tluszczach i ich roli dla naszego organizmu. Badz co bądź, sa one takze potrzebne. Pytanie tylko które. Dalej tez coraz czesciej natrafiam na art, ktore odnoszą sie do cukru i spozywanych weglowodanow. Mianowicie chodzi o tzw. indeks glikemiczny, ktory odnosi sie do poziomu cukru, jaki zwieksza sie po zjedzeniu okreslonych produktow, i ktory jest zbijany wlasnie szybko przez insulinę i znou powstaje uczucie glodu, ze wzgledu na zbyt mocne jej dzialanie. Produkty o niskim indeksie glikemicznym nie wywyoluja takiego skoku i do tego bardziej zaspokajają głód. Wszystko jest ciekawe i zmsuza do myslenia, poczytania.

# janek
wawa

2013.01.24 22.04

szukajcie filmu na vodeon .pl

WIĘCEJ W PAŚMIE

lipiec 2014

pnwtśrczptsond
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031

sierpień 2014

pnwtśrczptsond
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031





HIGH DEFINITION
DOLBY 5.1
OBRAZ 16/9
LEKTOR LUB NAPISY