Dokument ma dwóch równorzędnych bohaterów. Piękną, dziką, niemalże egzotyczną Wisłę oraz Marka Kamińskiego, podróżnika, polarnika, zdobywcę obu biegunów Ziemi, który z ciekawością dziecka zachwyca się, kontempluje, analizuje i "dotyka" królowej polskich rzek.
To spotkanie żywiołu oraz człowieka, który postanowił poszukać ekstremalnych przeżyć w zasięgu ręki. "Ekspedycja Wisła", którą dopełnia pełna odgłosów wody i śpiewu ptaków muzyka Leszka Możdżera, to opowieść o rzece, miastach, przez które przepływa, ich mieszkańcach i marzeniach. Widz obserwuje Kamińskiego, który dosłownie zakochuje się w Wiśle, powoli i cierpliwie poznaje ją i odkrywa jej piękno. W filmie przenikają się dwie wyprawy od źródła do ujścia Wisły: letnia (odbyła się we wrześniu 2009 roku i trwała miesiąc) oraz zimowa (odbyła się w marcu 2010 przez dwa tygodnie). W trakcie pierwszej ekspedycji narodził się projekt Szlak Wisły - wieloletni program na rzecz Wisły, w skład którego wchodzą m.in.: film "Ekspedycja Wisła", konferencja Wisła XXI wieku, portal Szlak Wisły, przewodniki, Kampania Woda +.Dobrze, że taki podróżnik jak Marek Kamiński interesuje się Wisłą. Jest to
piękna naturalna rzeka nie doceniana przez naszych wodniaków. Ja Wisłę pod
prąd i z prądem przepłynąłem dwukrotnie w ramach organizowanych przeze
mnie rejsów pamięci. Pierwszy raz w roku 1995 w 50 rocznicę wyzwolenia
obozów Stutthof i Auschwitz. Chciałem, żeby to były rejsy w
najtrudniejszym wykonaniu, pod prąd, samotnie i wyłącznie na żaglu. Ojciec
Leon z klasztoru benedyktynów w Tyńcu w moim dzienniku napisał: "Zwykle
Wisłą płynie się z prądem, ale dobrze jest spotkać kogoś, kto się nie lęka
płynąć pod prąd". W drugim rejsie w 2005 roku miałem silniczek "Salut" do
pokonywania za niskich mostów i 20 litrów paliwa na cały rejs. Wisła nie
jest jedyną rzeką przepłyniętą przeze mnie na żaglach. Mam za sobą Wartę
od kanału Gopło-Warta do Odry. W 2009 roku przepłynąłem Odrę na żaglach od
Świnoujścia do Koźla. Odra żeglarsko okazała się bardzo trudną rzeką.
Wąskie kręte koryto i wysokie na brzegach drzewa zasłaniające wiatr.
Zachęcam kolegów żeglarzy dysponujących czasem do spróbowania rzecznej
żeglugi.
Wojciech Kalinowski 86-031 Maksymilianowo.