Rzadko kiedy zdarza się, że historyk żydowskiego pochodzenia wśród zwolenników ma arabskich terrorystów oraz neofaszystów. Nie powinno to jednak dziwić w odniesieniu do Normana Finkelsteina.
Amerykański historyk żydowskiego pochodzenia, Norman Finkelstein, to pewnie jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci świata współczesnej nauki. Jego rodzice przetrwali Holocaust (matka obóz w Majdanku, ojciec - w Oświęcimiu), ale dzięki swoim poglądom ma wielu zwolenników wśród neofaszystów i arabskich terrorystów. Finkelstein odcina się od tego typu kręgów i uważa wiązanie go z tymi środowiskami za nadużycie. Ale bez wątpienia jest dziś jednym z najbardziej radykalnych krytyków polityki Izraela i Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. Jego prace znane są również w Polsce - ukazały się polskie tłumaczenia "Przedsiębiorstwa Holokaust" (o nadmiernym eksploatowaniu przez Żydów tragedii swojego narodu) i "Wielkiej hucpy. O pozorowaniu antysemityzmu i fałszowaniu historii" (pokazującej kwestię antysemityzmu w kontekście konfliktu izraelsko-palestyńskiego). Swoją nową książkę pt. "This Time We Went Too Far" Finkelstein poświęcił izraelskiemu atakowi na Gazę w grudniu 2008 roku.