1 sierpnia 1944 roku na ulicach powstańczej Warszawy panował entuzjazm. Niemieccy żołnierze byli w panice, w oknach powiewały polskie flagi, a ze wschodu słychać było radzieckie działa. Chwile dzieliły warszawiaków od upragnionej wolności.
Szczęście nie nadeszło nigdy. 5 sierpnia 1944 roku oddziały niemieckie pod dowództwem generała SS Heinza Rheinahrta rozpoczęły akcję policyjną w Warszawie. Jej celem, zgodnie z rozkazem Hitlera, było zlikwidowanie powstania w mieście i przywrócenie szlaku komunikacyjnego z frontem wschodnim. Warszawa została zaatakowana od strony Woli, a oddziały niemieckie nie oszczędzały niemal nikogo. W 1945 roku zebrano z ulic popioły ludzi zamordowanych w tej akcji. Było ich 12 ton. Oznacza to, że między 5 a 7 sierpnia 1944 roku na Woli zabito i spalono ok. 60 000 ludzi.