Po części dokument, po części mocumentary w stylu Michaela Moore'a, film Bichlbauma i Bonanno błyszczy humorem i podbija prostotą przekazu. Dzięki lekkości stylu i dużej dawce humoru dokument ten to przyswajalna opowieść o gospodarce światowej i globalnym rynku. Na celownik "Yes Meni" biorą też przecież wyznawców guru neoliberalnej gospodarki, Miltona Friedmana, którego przepytują od góry do dołu na temat sensowności liberalizmu gospodarczego. Jego tezy "Yes Meni" umiejętnie podważają lub doprowadzają do absurdu. Nie wiadomo czy biznes ośmiesza się tym, że nie widzi satyry, której jest obiektem, czy staje się przerażający przez brak jakiejkolwiek krytycznej oceny i refleksji. "Yes Meni" z iście kafkowskim wyczuciem ironii podsuwają biznesmenom rzeczy z pozoru nie do zaakceptowania. Nikt jednak nie stawia pytań o sens projektowania rescue ball czy czerpania zysków ze śmierci pracowników. Humor i niezwykłe pomysły "Yes Menów" jest mylnie kojarzony z błyskotliwymi zabiegami speców od sprzedaży i marketingu, którzy przez lata zupełnie wyjałowili wrażliwość menedżerów.
"Yes Meni naprawiają świat" to dokument z kilkunastomiesięcznej "partyzantki" uprawianej w podobnym stylu przez Andy'ego Bichlbauma i Mike'a Bonanno. "Yes Meni" z łatwością wkręcają się na konferencje biznesowe. W trakcie jednej z konferencji proponują wymyślony przez siebie "kalkulator strat" pozwalający na zamianę strat w ludziach w kilkucyfrowe zyski (znajduje się kilku zainteresowanych). Innym razem, na spotkaniu przedsiębiorstw branży paliwowej, jako ludzie znanego koncernu Exxon podsuwają rozwiązanie kryzysu paliwowego, czyli szczególną odmianę biopaliwa - świece robione z ludzi. W zniszczonej przez huragan Katrina Luizjanie, jako przedstawiciele rządu USA obiecują naciągniętym przez developerów mieszkańcom Nowego Orleanu czas reform i uczciwych inwestycji, czym wprawiają w osłupienie inwestorów i gubernatora stanu Kathleen Blanco i burmistrza Nowego Orleanu Raya Nagina. W filmie znajdziemy też występ duetu na zlocie branży ubezpieczeniowej. Tu, podszywając się pod logo giganta zbrojeniowego Halibutron "Yes Meni" rekomendują swoją rescue ball - kapsułę ratunkową na czas globalnej katastrofy. Czy znajdzie ona zastosowanie w wypadku ataku terrorystów? zapytuje ktoś z głębi sali.
Po części dokument, po części mocumentary w stylu Michaela Moore'a, film Bichlbauma i Bonanno błyszczy humorem i podbija prostotą przekazu. Dzięki lekkości stylu i dużej dawce humoru dokument ten to przyswajalna opowieść o gospodarce światowej i globalnym rynku. Na celownik "Yes Meni" biorą też przecież wyznawców guru neoliberalnej gospodarki, Miltona Friedmana, którego przepytują od góry do dołu na temat sensowności liberalizmu gospodarczego. Jego tezy "Yes Meni" umiejętnie podważają lub doprowadzają do absurdu. Nie wiadomo czy biznes ośmiesza się tym, że nie widzi satyry, której jest obiektem, czy staje się przerażający przez brak jakiejkolwiek krytycznej oceny i refleksji. "Yes Meni" z iście kafkowskim wyczuciem ironii podsuwają biznesmenom rzeczy z pozoru nie do zaakceptowania. Nikt jednak nie stawia pytań o sens projektowania rescue ball czy czerpania zysków ze śmierci pracowników. Humor i niezwykłe pomysły "Yes Menów" jestmylnie kojarzony z błyskotliwymi zabiegami speców od sprzedaży i marketingu, którzy przez lata zupełnie wyjałowili wrażliwość menedżerów.
FESTIWALE I NAGRODY:
Nagroda Publiczności Berlinale 2009,
Nagroda Publiczności Planete Doc Review 2009,
Nagroda Publiczności Berkshire Int'l Film Festival 2009,
Nagroda Sieci Kin Studyjnych i LokalnychWeekendu z cyfrowym Planete Doc Review 2009,
Oficjalna Selekcja: Sundance 2009, Seattle 2009, Buenos Aires 2009
DODATKI SPECJALNE:
Pięć fragmentów, które nie zmieściły się we właściwym filmie, są interesującym uzupełnieniem całego wydawnictwa. Na jednej z konferencji Andy opowiada o grze strategicznej McDonald's, w której gracze wykańczają samych siebie i środowisko naturalne (jest też nowe logo z McGandhim!). Innym razem Mike zachęca publiczność do wspólnego śpiewania piosenki o ropie naftowej. Wszystko po to, by uzasadnić, że norweski fundusz naftowy wcale nie jest taki zły... Ciekawe są dodatkowe materiały o wybuchu w Bhopalu. A najwierniejszych fanów zainteresuje z pewnością kilkuminutowy instruktaż - krok po kroku - jak zostać Yes-Menem (koniecznie trzeba się ogolić i mieć w zanadrzu plan "B"!).